Współpraca jako klucz do rozwoju rynku elektromobilności
Przejście na nową mobilność to wyzwanie na tyle złożone, że żaden pojedynczy gracz nie jest w stanie mu sprostać. Dlatego niezbędna jest współpraca producentów pojazdów, firm technologicznych, dostawców energii i administracji publicznej. Tylko wspólne działania pozwolą przezwyciężyć istniejące bariery.
Kluczową rolę odgrywają partnerstwa publiczno-prywatne, a współpraca rządu z biznesem musi obejmować takie obszary jak:
- tworzenie spójnych regulacji prawnych,
- planowanie i budowa infrastruktury ładowania,
- wdrażanie systemów dotacji,
- prowadzenie kampanii edukacyjnych.
Tylko zintegrowane działania w tych kluczowych obszarach mogą realnie przyspieszyć rozwój rynku pojazdów elektrycznych (EV) i promować zrównoważony transport.
W rozwój motoryzacji przyszłości angażują się także giganci technologiczni, tacy jak Google, Tesla, Apple czy Uber. Inwestują oni w kluczowe technologie, takie jak algorytmy dla pojazdów autonomicznych, aplikacje do zarządzania energią czy zaawansowane systemy cyberbezpieczeństwa. Ich wkład znacząco przyspiesza innowacje i podnosi konkurencyjność całego sektora.
Efektem tej współpracy jest nie tylko szybszy rozwój technologii, ale także budowa spójnego i łatwego w obsłudze ekosystemu. Współdziałanie różnych branż pozwala efektywniej pokonywać bariery, budować zaufanie konsumentów i stymulować zrównoważony rozwój, który jest podstawą nowoczesnej mobilności.
Wyzwania dla rynku elektromobilności w 2026 roku
Mimo rosnącego zainteresowania rok 2025 stał się czasem próby dla polskiego sektora nowej mobilności. Spadła liczba rejestracji nowych samochodów elektrycznych, a udział pojazdów w pełni elektrycznych (BEV) na rynku wciąż rozczarowuje. Te sygnały wyraźnie wskazują, że droga do masowej adopcji EV jest trudniejsza, niż pierwotnie zakładano.
Przyczyną jest kilka kluczowych barier:
- Wysokie ceny energii – podważają kluczowy argument o niższych kosztach eksploatacji.
- Niejasne ustawodawstwo – zniechęca do długoterminowych inwestycji.
- Niewystarczająca infrastruktura ładowania – jej rozbudowa postępuje zbyt wolno.
- Konieczność modernizacji sieci energetycznej – musi być gotowa na przyjęcie milionów nowych pojazdów.
Wszystkie te wyzwania są ze sobą powiązane i tworzą problem, który hamuje masową adopcję pojazdów elektrycznych. Bez spójnej strategii i szerokiej współpracy Polska ryzykuje pozostanie w tyle za europejskimi liderami transformacji transportowej.
Znaczenie infrastruktury ładowania dla nowej mobilności
Infrastruktura ładowania to krwioobieg całego ekosystemu elektromobilności. Bez gęstej, niezawodnej i łatwo dostępnej sieci ładowarek nawet najlepsze samochody elektryczne pozostają jedynie technologiczną ciekawostką. To właśnie od stanu i jakości infrastruktury wielu potencjalnych klientów uzależnia kluczową decyzję o zakupie pojazdu zeroemisyjnego.
Choć liczby mogą wydawać się obiecujące – w Polsce funkcjonuje już ponad 9,5 tysiąca ogólnodostępnych punktów ładowania, z czego ponad 3 tysiące to szybkie ładowarki DC – to tempo rozbudowy sieci jest niewystarczające.
Budowa kapilarnej sieci ładowania przekracza możliwości pojedynczych firm i wymaga ścisłej koordynacji działań między:
- operatorami stacji ładowania,
- deweloperami,
- samorządami,
- operatorami systemów dystrybucyjnych (OSD).
Tylko wspólne planowanie i inwestycje w modernizację sieci energetycznej pozwolą stworzyć fundament dla nowej mobilności. Bez tej współpracy Polska nie sprosta oczekiwaniom konsumentów ani unijnym wymogom dekarbonizacji transportu.
Regulacje AFIR i ich wpływ na rynek elektromobilności
Ważnym bodźcem do działania stają się regulacje unijne, na czele z rozporządzeniem AFIR (Alternative Fuels Infrastructure Regulation). Nakłada ono na państwa członkowskie prawnie wiążące zobowiązania, co wymusza przyspieszenie inwestycji i zacieśnienie współpracy międzysektorowej.
W praktyce rozporządzenie nakłada na Polskę obowiązek systematycznej rozbudowy infrastruktury ładowania wzdłuż kluczowych korytarzy transportowych sieci TEN-T oraz w aglomeracjach miejskich.
AFIR to jednak coś więcej niż tylko plan rozbudowy sieci ładowarek. To ważny element strategii dekarbonizacji transportu, której celem jest rok 2035, kiedy to wszystkie nowe samochody osobowe i dostawcze w UE będą musiały być zeroemisyjne. Ta perspektywa sprawia, że budowa spójnego ekosystemu nowej mobilności staje się koniecznością, wymagającą szerokich partnerstw publiczno-prywatnych i współpracy międzybranżowej.
Strategie dekarbonizacji transportu w Polsce
Realizacja ambitnych celów, nakreślonych m.in. przez AFIR, wymaga odpowiedniego finansowania i przemyślanej strategii. Polska opiera swoje działania w dużej mierze na środkach unijnych. Z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz programu repowereu na zieloną mobilność przeznaczono łącznie ponad 7,5 mld euro. Środki te mają sfinansować najważniejsze obszary dekarbonizacji, od wsparcia zakupu pojazdów po rozbudowę infrastruktury.
Głównym celem tych działań jest szybkie zwiększenie udziału zeroemisyjnych pojazdów elektrycznych (BEV) na polskich drogach. Rządowe strategie zakładają osiągnięcie progu 14,5% udziału „elektryków” w sprzedaży nowych samochodów już w 2025 roku. Aby to osiągnąć, uruchomiono mechanizmy wsparcia, takie jak program„Mój Elektryk”, oferujący dopłaty do zakupu pojazdów. To sygnał dla rynku i konsumentów, że transformacja ma realne wsparcie państwa.
Strategia nie może jednak opierać się wyłącznie na dotacjach. Ważne jest, aby energia zasilająca transport była faktycznie czysta, dlatego kładzie się nacisk na rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE) i ich integrację z siecią ładowania. W połączeniu z wymogami AFIR narzucającymi budowę stacji co 60 km wzdłuż sieci TEN-T, działania te tworzą spójną całość. Mimo to droga do celu nie jest prosta – Polska, podobnie jak inne kraje, mierzy się z wyzwaniami, w tym z opóźnieniami w realizacji unijnych założeń.
Arinea to Twój partner w enegretycznej transformacji –jak możemy pomóc rozwijać Twój biznes?