Rynek używanych samochodów elektrycznych: dlaczego rozwija się wolniej niż oczekiwano?

Przyczyny wolniejszego rozwoju rynku używanych EV

Mimo że rejestracji nowych aut elektrycznych przybywa w imponującym tempie, ich rynek wtórny w Polsce wciąż rozwija się powoli. Popyt hamuje kilka kluczowych barier:

  • obawy o realne koszty utrzymania,
  • niewystarczająca infrastruktura ładowania,
  • niepewność związana z przyszłą wartością odsprzedaży.

Obawy konsumentów — co wpływa na decyzje?

Bateria – kluczowy element każdego „elektryka” – jest jednocześnie jego największą niewiadomą na rynku wtórnym. To ona rodzi najważniejsze pytania w głowach potencjalnych nabywców:

  • Jaki jest rzeczywisty stan akumulatora?
  • Jak długo zachowa on swoją pojemność?
  • Ile będzie kosztować jego ewentualna wymiana?

Brak prostych i tanich metod diagnostyki sprawia, że zakup używanego „elektryka” jest obarczony dużym ryzykiem finansowym.

Kolejną przeszkodą jest infrastruktura ładowania – wciąż zbyt skromna i nierównomiernie rozmieszczona. Dla kierowców bez dostępu do prywatnego gniazdka wizja regularnego poszukiwania publicznej stacji staje się barierą psychologiczną, która skutecznie podważa codzienną użyteczność „elektryka”.

Wątpliwości techniczne to jedno. Równie istotne są czynniki ekonomiczne, które skutecznie zniechęcają kupujących:

  • Wysokie stopy procentowe, zniechęcające do kredytowania zakupu.
  • Brak programów dofinansowania, który utrzymuje wysokie ceny w porównaniu do aut spalinowych.
  • Niepewność co do przyszłej wartości odsprzedaży.
  • Potencjalnie wysokie koszty serwisu specjalistycznych komponentów.

Brak dofinansowania — jak to wpływa na rynek?

Kluczowym czynnikiem hamującym rynek wtórny jest brak systemowego wsparcia finansowego. Nabywcy nowych EV mogą liczyć na programy takie jak „Mój Elektryk”, podczas gdy segment aut używanych został pozostawiony sam sobie.

Brak dopłat potęguje obawy ekonomiczne kupujących. W obliczu wysokich stóp procentowych i niepewności co do realnych kosztów utrzymania, perspektywa wydania dużej kwoty bez żadnego wsparcia dla wielu staje się barierą nie do pokonania.

Dedykowane programy wsparcia, wzorowane na tych z innych krajów Europy, mogłyby znacząco poprawić sytuację. Inicjatywy takie jak zapowiadany „naszeauto” mają potencjał, by stać się impulsem, który przekona niezdecydowanych i realnie przyspieszy rozwój tego segmentu rynku w Polsce.

Infrastruktura ładowania — kluczowy element

Nawet jeśli potencjalny nabywca upora się z barierami finansowymi, pojawia się kolejne istotne wyzwanie: gdzie i jak naładować samochód?

Choć liczba punktów ładowania w Polsce systematycznie rośnie i osiągnęła 9524 (w tym 3056 to szybkie ładowarki DC), tempo rozbudowy wciąż nie nadąża za oczekiwaniami. Główne problemy to wciąż:

  • niewystarczająca ogólna liczba stacji,
  • nierównomierne rozmieszczenie geograficzne,
  • ograniczona dostępność przyłączy energetycznych o dużej mocy.

Poprawę mogą przynieść plany rozbudowy infrastruktury wzdłuż kluczowych tras, takich jak sieć TEN-T, co może stać się istotną zachętą do przesiadki na „elektryki”.

Wpływ deprecjacji na rynek używanych EV

Kolejną istotną przeszkodą jest deprecjacja. Szybka utrata wartości to jedna z największych finansowych pułapek, która skutecznie zniechęca potencjalnych nabywców. Dane rynkowe są jednoznaczne – w ciągu zaledwie dwóch lat średnia cena używanego samochodu elektrycznego spadła aż o 38%, podczas gdy liczba ofert na rynku wzrosła trzykrotnie.

Głównym czynnikiem tak dużej utraty wartości jest niepewność co do stanu technicznego najważniejszego i najdroższego elementu – baterii. Jej żywotność i wydajność (określana wskaźnikiem soh, czyli State of Health) to dla kupującego wielka niewiadoma.

W efekcie, mimo napływu nowych aut na prąd, rynek wtórny rozwija się bardzo wolno. To najlepiej pokazuje, jak głęboka jest przepaść między tymi dwoma segmentami i dlaczego o dojrzałym ekosystemie elektromobilności w Polsce na razie nie ma mowy.

Przykłady deprecjacji — co mówią dane?

Dane o spadku wartości najlepiej obrazują przykłady konkretnym modelom dominującym na rynku wtórnym. Weźmy na przykład Nissana Leafa, jednego z pionierów elektromobilności, którego dziś można kupić za średnio 56 tys. zł. Z kolei znacznie nowocześniejsza Tesla Model 3 jest dostępna za około 111 tys. zł.

Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana. Mimo rosnącej podaży popularnych modeli, ich łączny udział w całym rynku wtórnym w Polsce waha się w granicach zaledwie 0,8-1%.

Prognozy sprzedaży EV w Polsce na 2024 rok

Podczas gdy rynek wtórny zmaga się z problemami, segment nowych aut elektrycznych w Polsce dynamicznie rośnie. Do lipca 2025 roku liczba zarejestrowanych EV przekroczyła 103 tysiące, a już w 2022 roku liczba rejestracji nowych „elektryków” (BEV) wzrosła o 74% rok do roku.

Analitycy prognozują utrzymanie tej dynamiki, napędzanej przez kilka kluczowych czynników:

  • Nowe, konkurencyjne cenowo modele, które poszerzają ofertę rynkową.
  • Rozwój technologii baterii, oferujących większe zasięgi i dłuższą żywotność.
  • Systematyczna rozbudowa infrastruktury ładowania, która stopniowo przestaje być główną barierą dla kupujących.

Czynniki wpływające na prognozy sprzedaży

Główne bariery pozostają te same i leżą w otoczeniu ekonomicznym oraz infrastrukturalnym. Brak dopłat do używanych aut, wciąż niewystarczająca sieć ładowania i gwałtowna utrata wartości skutecznie studzą zapał potencjalnych nabywców.

Mimo tych wyzwań perspektywy pozostają optymistyczne. Wzrost rejestracji nowych aut o 80% w I półroczu 2025 r. i prognozy osiągnięcia 15% udziału EV w rynku do 2028 r. to sygnały, że rynek zmierza w dobrym kierunku. Rozwój mogą dodatkowo przyspieszyć rządowe programy, takie jak „naszeauto”, oraz pojawienie się na rynku tańszych modeli, również od chińskich producentów.

Konkurencja na rynku używanych EV

Rynek używanych aut elektrycznych w Polsce staje się coraz bardziej zatłoczony, co – paradoksalnie – wcale nie przyspiesza jego rozwoju. Rosnąca podaż, która znacznie przewyższa popyt, wywiera presję na sprzedających i prowadzi do spadku cen, pogłębiając stagnację.

Głównym konkurentem dla używanego elektryka jest… nowy elektryk z salonu.

Dobrze obrazują to dane liczbowe. Mimo że w pierwszym półroczu 2025 roku zarejestrowano 4118 używanych EV (wzrost o 35%), ich udział w całym rynku wtórnym pozostaje marginalny – zaledwie 0,8-1%. Rosnąca podaż i presja ze strony nowych, atrakcyjnych cenowo modeli sprawiają, że konsumenci coraz częściej wybierają auto prosto z salonu. W rezultacie segment pojazdów używanych, zamiast się rozwijać, tkwi w martwym punkcie.

Rola Tesli na polskim rynku używanych EV

Na rynku używanych aut elektrycznych w Polsce nie można pominąć Tesli, która jest absolutnym liderem zarówno pod względem podaży, jak i popularności. To właśnie amerykańska marka nadaje ton całemu segmentowi. Najlepszym przykładem jest Tesla Model 3, która z około 250 aktywnymi ogłoszeniami jest jednym z najczęściej oferowanych pojazdów elektrycznych z drugiej ręki. Jej średnia cena oscyluje w granicach 111-114 tys. zł, co stawia ją w bezpośredniej konkurencji z nowymi, ale mniej zaawansowanymi modelami innych producentów.

Przewaga Tesli nie jest przypadkowa. Wynika ona z dużej liczby rejestracji nowych aut, które z czasem zasilają rynek wtórny. Co więcej, zaawansowana technologia baterii oraz doskonale rozwinięta sieć szybkich ładowarek Supercharger budują zaufanie wśród potencjalnych nabywców. Nawet w obliczu ogólnych obaw o deprecjację, marka ta utrzymuje silną pozycję. Wysoko w rankingach plasuje się również Tesla Model S, której ceny na rynku wtórnym wynoszą średnio 139 tys. zł.

To właśnie modele Tesli w dużej mierze odpowiadają za wzrost na rynku wtórnym. Paradoksalnie jednak dominacja marki i jej agresywna polityka cenowa na rynku pierwotnym sprawiają, że cały segment używanych elektryków rozwija się wolniej, niż wskazują na to statystyki.

Z Arinea masz szansę rozwijać Twój biznes w obszarze elektromobilności szybciej – umów spotkanie i poznaj szereg możliwości!

cookies-szare
Serwis używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej Polityka Prywatności.